Biznes Wybór redakcji

300 mln zł za pomoc w ukrywaniu przekrętów GetBacku?

Niezły numer: firma, która doprowadziła do jednej z największych afer finansowych w historii Polski chce pozwać swojego audytora za to, że… przymykał oko na przekręty. Jak pisze Dziennik Gazeta Prawna, audytor odpiera, że robił wszystko zgodnie ze sztuką. Skąd zatem 2,5 mld zł manka i 9 tys. naciągniętych ludzi?

Ta afera przyniesie jeszcze wiele zwrotów akcji. Megaprzekręt dokonany za pomocą spółki GetBack ma tyle wątków, że można byłoby nimi obdzielić dziesiątki afer. Ostatni raport Najwyższej Izby Kontroli (NIK) wykazał, że wszystko było możliwe dzięki opieszałości Komisji Nadzoru Finansowego, która nie reagowała na doniesienia i ewidentne znaki, że coś tu śmierdzi.

Banki pozbyły się długów

Przekręt był dość prosty. Banki wymyśliły, że stworzą wehikuł “wydmuszkę”, któremu sprzedadzą złe (trudne do ściągnięcia i przeterminowane) długi. Żeby to sfinansować namówiły swoich klientów, by ci pożyczyli “wydmuszce” pieniądze na zakup owych złych długów. “Biznes” zaczął się sam nakręcać. Maklerzy bankierów zachęcali dobrych klientów, że to “super inwestycja”, a jak ci nie dawali się nabrać, to przekonywali, że oferują im nie ryzykowne papiery (akcje i obligacje) tylko gwarantujące zwrot “lokaty”. W efekcie stworzono piramidę finansową, w której naciągnięto wiele instytucji oraz 9 tys. ludzi. Pomogli w tym poza bankierami i maklerami także różni kontrolerzy, GPW, prawnicy i doradcy. Nie reagowały instytucje kontrolne, w tym audytorzy. Jednym z nich jest jedna z najbardziej renomowanych firm na świecie – Deloitte Audyt. Wygląda na to, że wszystko odbywało się pod okiem polskich służb specjalnych, bo wielu z oskarżanych dziś menedżerów zeznaje w śledzwie, że było… współpracownikami różnych agencji rządowych. Jeśli to prawda, oznacza to, że agenci brali czynny udział w oszukiwaniu Polaków na wielką skalę. Polska może za to zapłacić ogromne odszkodowania.

Deloitte Polska będzie się bronił przed wszelkimi zarzutami, jeśli zostaną nam przedstawione. Zobowiązanie do zachowania poufności wobec klienta nie pozwala nam komentować tej sprawy
Oświadczenie Deloitte

A czy zapłaci Deloitte?

Dziennik Gazeta Prawda pisze, że do audytora wpłynął od GetBacku wniosek o rozpoczęcie rozmów ugodowych. Nowy zarząd spółki twierdzi, że były audytor nienależycie wywiązywał się ze swoich obowiązków i powinien reagować na rosnące nieprawidłowości. Chcą za to 307 mln zł, ale to suma wyjściowa, więc pewnie zgodzą się na znacznie mniej, jeśli Deloitte podejmie rozmowy. Wygląda jednak na to, że nic z tego. Audytorzy odpowiadają, że działali wyłącznie zgodnie z prawem i nie są winni. Taką linię utrzymują zresztą wszyscy odpowiedzialni. Poszkodowani w aferze wielokrotnie sarkastycznie odnosili się do tych zapewnień. “Banki niewinne, KNF niewinna, maklerzy niewinni, audytorzy niewinni, służby niewinne. Winni są tylko poszkodowani” – ironizują. Ale jest to śmiech przez łzy. Bardzo kosztowne.

MZ

fot. screen Youtube

Zobacz także

Lekkoatletyka w Glasgow. Adam Kszczot najlepszy w biegu na 800 m

Anna Zielińska

353 km nowych dróg w ciągu najbliższych pięciu lat? Trzymamy za słowo!

Redakcja

Conor McGregor szybko nokautuje. Zaskakujące informacje za kulisami.

Redakcja

Skomentuj

Ta strona używa plików cookies, aby usprawnić jej działanie. Twoja prywatność jest chroniona zzgodnie z naszą Polityką Prywatności Akceptuję Czytaj więcej

Polityka Prywatności