Fakty Wybór redakcji

Przez koronawirusa grozi nam kryzys lekowy. Alarmujące dane z Ministerstwa Zdrowia!

Przeanalizowaliśmy ogłoszenia resortu o lekach zagrożonych niedostępnością w aptekach z ostatnich pięciu lat. Średnio na listach “antywywozowych” umieszczano 200-300 produktów, maksymalnie było ich 422. Tymczasem najnowsze ogłoszenie traktuje o… 1324 środkach, których może zabraknąć. Zakazano ich sprzedaży za granicę. Resort uspokaja, że to tylko profilaktyka. Pacjenci poważnie zaniepokojeni.

1324 – to liczba leków, środków spożywczych i wyrobów zagrożonych brakiem dostępności – podało Ministerstwo Zdrowia w zadziwiająco mało omawianym raporcie. Resort zaznacza, że to środki “zagrożone, a nie niedostępne”. Jest to liczba znacząco wyższa niż kiedykolwiek podawana. W ciągu ostatnich pięciu lat na liście maksymalnie umieszczano 422 produkty (zwykle to było około 200-300).

“Należy podkreślić, że działania podobne podjęły także inne państwa” – informuje Maciej Miłkowski, podsekretarz stanu w Ministerstwie Zdrowia.

Dane z resortu zdrowia niepokoją nie tylko w kontekście zagrożenia rozprzestrzenianiem się koronawirusa, ale też sytuacji globalnej. Już w lutym Jens Spahn, minister zdrowia Niemiec, przyznawał, że w Europie może zabraknąć leków, gdyż większość z odczynników do ich produkcji (i duża część leków) jest dostarczana z Chin. Branża farmaceutyczna na całym świecie jest zatem uzależniona od Państwa Środka, jak zresztą cała globalna gospodarka.

Epidemia z Wuhan może poważnie wstrząsnąć całym rynkiem, gospodarką, wywołać kryzys ekonomiczny rodem z powieści czy filmów katastroficznych. Stąd tak ważne jest opanowanie epidemii oraz odpowiednie procedury i właściwe informowanie społeczeństwa o tym, jak postępować, żeby nie wywołać paniki. Każde ukrywanie danych, udawanie, że nic się nie dzieje, lekceważenie i bagatelizowanie problemu może wywołać utratę kontroli nad sytuacją. Wystarczy, że jakieś niewygodne fakty zostaną ujawnione, a w dobie Internetu niczego nie da się ukryć.

Cykliczne dane

Wcale nie uspokaja tutaj fakt, że Ministerstwo Zdrowia podaje listę leków zagrożonych dostępnością cyklicznie, od 2015 r., zwykle w odstępach dwumiesięcznych. Jest to związane z tzw. ustawą antywywozową, która ma przeciwdziałać nieuczciwemu procederowi sprzedaży leków za granicę, gdy brakuje ich w Polsce. Od 2019 r. za nielegalny wywóz z Polski leków zagrożonych brakiem dostępności może grozić nawet 10 lat więzienia. Zakaz oznacza, że na wywóz leków potrzebna jest zgoda GIF. Eksporterom ma być wydawana szybciej.

Lista powstaje na podstawie danych, które Główny Inspektorat Farmaceutyczny przekazuje ministrowi zdrowia. Sam GIF zbiera je od inspektorów wojewódzkich. Umieszczają leki na listach, jeśli brakuje ich w co najmniej 5 proc. aptek na terenie województwa.

Szczegółowe dane przekazywane przez Ministerstwo Zdrowia od 2015 r. Jak widać, sytuacja jest wyjątkowa.

Zresztą samo ministerstwo zdaje się dostrzegać problem, podkreślając jednak, że wciąż jest to prewencja i nie wolno panikować.

W związku z sytuacją związaną z pojawieniem się na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej wirusa SARS-CoV-2 zwanego COVID-19 oraz sytuacją globalną w tym zakresie Minister Zdrowia opublikował w dniu dzisiejszym wykaz produktów leczniczych, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego oraz wyrobów medycznych zagrożonych brakiem dostępności na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej na podstawie art. 37 av ust 14 ustawy z dnia 6 września 2001 r. Prawo farmaceutyczne ( Dz. U. z 2019 r. poz. 499, z późn.zm.).

OBWIESZCZENIE MA CHARAKTER PREWENCYJNY – jest to lista leków, środków spożywczych i wyrobów zagrożonych brakiem dostępności a nie niedostępnych
Maciej Miłkowski

W odniesieniu do ostatnio opublikowanej listy (w lutym 2020) dodano produkty lecznicze, stosowane prewencyjnie w stanach tzw. „grypowych”, czyli produkty przeciwgorączkowe, przeciwwirusowe, przeciwbólowe, przeciwmalaryczne jak również zaopatrzenie medyczne tj. wyroby medyczne z kategorii: czepki medyczne, fartuchy chirurgiczne, fartuchy włókninowe, igły iniekcyjne, maski chirurgiczne, maski do podawania tlenu, maty dekontaminacyjne, medyczne ochraniacze na obuwie, obłożenia chirurgiczne, odzież operacyjna, preparaty do dezynfekcji wyrobów medycznych, przyrządy do pobierania krwi, przyrządy do przetaczania płynów infuzyjnych, rękawice chirurgiczne, rękawice zabiegowe, strzykawki jednorazowe, termometry elektroniczne – podaje resort.

Pacjenci są jednak poważnie zaniepokojeni sytuacją.

“Przyznaję, że to niepokojąca informacja. Duża część leków, które biorę jest zagrożona brakiem dostępności.
Na liście znalazły się również m.in. fartuchy chirurgiczne, igły iniekcyjne, maski chirurgiczne, maski do podawania tlenu, odzież operacyjna, preparaty do dezynfekcji wyrobów medycznych, przyrządy do przetaczania płynów infuzyjnych, rękawice chirurgiczne. Czy może to znaczyć, że w Polsce nie ma zapasów tych artykułów, bez których praca szpitali staje się niemożliwa? Pytanie nie jest bezzasadne. Szpital w Zielonej Górze, gdzie przebywa pierwszy z zarażonych, otrzymał niekompletne zestawy kombinezonów dla personelu medycznego zabezpieczające ich na 3 dni. Jeszcze w ub. tygodniu Min. Zdrowia zapewniał, że nic nie wskazuje na to żeby leków zabrakło” – pisze na FB pani Grażyna.

Także farmaceuci i producenci leków są zdezorientowami.

“Ojej. Czy to było konsultowane z przedstawicielami producentów? Toż taka decyzja wstrzyma eksport wielu leków OTC. Konsekwencje dla podmiotów odpowiedzialnych będą ogromne…” – napisał na Twitterze i w serwisie mgr.farm Łukasz Waligurski.

“Wiceminister Maciej Miłkowski przekonuje jednak, że rozwiązanie to było przedmiotem spotkania z przedstawicielami przemysłu farmaceutycznego.

– GIF wydaje zezwolenie po otrzymaniu wniosku. Dotyczy to przede wszystkim producentów wytwarzających na potrzeby PL oraz zagranicy. Polska traktowana ma być jednak priorytetowo zgodnie z deklaracjami producentów. Uzgodnione z GIF, że wnioski będą załatwiane priorytetowo, aby nie zaburzyć zobowiązań kontraktowych producentów – przekonuje Maciej Miłkowski.” – podaje mgr.farm.

Procedury wydawania zgody na wywóz mają być szybsze.

– To jest nienormalne. Vacatio legis… od jutra?! Nie mam w systemie funkcjonalności raportowania do SENT. Nigdy nie musiałem tam raportować. Musimy dopisać funkcjonalność do systemu. To jest nierealne. Opublikowane 19:30, wchodzi o północy? Ekhem… ?! Panie Ministrze… – pisze na Twitterze farmaceuta Michał Aleksiejczuk, członek Okręgowej Rady Aptekarskiej w Białymstoku.

Panika zła, lekceważenie też

W sieci jest masa bzdur na temat koronawirusa, teorii spisku, nieprawdziwych danych. Część osób ulega panice i zachowuje się nieracjonalnie. Druga, nie mniej liczna grupa, lekceważy sytuację, uważa, że jest nakręcana przez koncerny farmaceutyczne, wyolbrzymiana. Uważają, że media i eksperci przesadzają, a na dowód przedstawiają dane dotyczące innych, znacznie bardziej śmiertelnych chorób. Naukowcy odpowiadają krótko: koronawirus jest wyjątkowy, nie wiemy do końca, jakie przyniesie skutki, trudno przewidzieć, jaki byłby jego efekt, gdybyśmy nie przeciwdziałali.

Bardzo dobry tekst zbierający informacje na temat koronawirusa opublikował w sieci Adam Jesionkiewicz. Zachęcamy do przeczytania go na stronie Pana Adama:

https://medium.com/@jesion/dlaczego-powinni%C5%9Bmy-si%C4%99-przejmowa%C4%87-cz%C4%99sto-zadawane-pytania-i-odpowiedzi-dotycz%C4%85ce-covid-19-2d30e25cfe2e

“Jestem wielkim przeciwnikiem siania paniki, ale bardziej szanuję pragmatyczne rozumienie problemów, co pomaga je kontrolować, choćby w przestrzeni mentalnej. Ignorowanie danych i potencjalnego zagrożenia uważam za ignorancję. Dla jasności: nie uważam, żeby proces komunikacji kryzysowej w Polsce zawodził. Jest prowadzony prawidłowo (zapobieganie panice jako podstawowy cel). Niemniej jednak, nie wydaje mi się, żebyśmy organizacyjnie byli przygotowani do tego, co nadejdzie (już bez trybu przypuszczającego).” – pisze Pan Adam, zachęcając do kopiowania i przekazywania dalej zebranych przez niego informacji, co poniżej robimy:

Uwaga: poniższy artykuł nie jest instrukcją medyczną, ani konkretną poradą, jak postępować w przypadku zarażania, czy innych konsekwencji wynikających z wybuchu epidemii. W powyższych kwestiach skontaktuj się z ekspertem/lekarzem.

P: Dlaczego ludzie wariują na ten temat bardziej niż w przypadku zwykłej grypy?
Odp.: Każda osoba zarażona grypą sezonową zaraża około 1,3 osób w swoim otoczeniu. W przypadku SARS-CoV-2 (wirus wywołujący Covid-19) szacuje się, że nosiciel zaraża około trzy razy więcej ludzi (szacuje się na 2–4). Liczba ta nazywana jest „R0” (reproductive number). Doprowadzi to bardzo szybko do wielu innych przypadków i może całkowicie przeciążyć mocno już obciążony system medyczny.

P: Dlaczego miałbym się tym przejmować? Wirus nie wydaje się być aż tak bardzo śmiertelny?
Odp.: Dla zdrowych osób w wieku poniżej 50 lat wirus nie wydaje się być szczególnie zabójczy —wskaźnik śmiertelności jest “tylko” trochę wyższy niż przy infekcji grypą. Ale staje się bardziej śmiertelny w segmencie starszych pacjentów. Poniższa tabela przedstawia dobre oszacowania współczynnika umieralności według przedziału wiekowego w porównaniu z grypą. WHO szacuje średni wskaźnik śmiertelności na 3,4%, który jest kilkakrotnie wyższy niż grypa. I chociaż pewnie nie umrzesz, to możesz nieświadomie przekazać go innym (także starszym), co bez wątpienia przeciąży nasz system opieki zdrowotnej. A to doprowadzi do tego, że na szpitalnych łóżkach nie położy się wiele osób, także tych, którzy nie mają nic wspólnego z koronawirusem — rzutując negatywnie na ogólny stan bezpieczeństwa zdrowotnego ludzi.

P: Jeśli i tak prawdopodobnie się nim zarażę, infekcję przejdę podobną do grypy, to dlaczego po prostu tego nie zignorować? Nie chcę zmieniać moich życiowych nawyków tylko z tego powodu i nie wydaje mi się to tak bardzo niebezpieczne.
Odp.: Nie chcesz być osobą, która zużyje zasoby medyczne, których ktoś inny będzie potrzebował bardziej niż ty. To nasze etyczne pryncypium walki z tą chorobą. Nadrzędnym celem jest walka z rozprzestrzenianiem się wirusa, aby zasoby służby zdrowia (takie jak respiratory, czy koncentratory tlenu) były dostępne dla osób, które najbardziej ich potrzebują. W przypadku niekontrolowanej epidemii te zasoby zostaną zapewne ograniczone tylko dla osób, których rokowania są najbardziej optymistyczne. To nie jest sympatyczna perspektywa, dlatego im wcześniej ograniczymy zasięg epidemi, tym wszystkim będzie żyło się lepiej. Poniższa grafika wyjaśnia dokładnie, dlaczego kwestia “wydajności” systemu opieki zdrowotnej jest tak ważna. Jeśli uda nam się spowolnić rozprzestrzenianie wirusa, będziemy mieć więcej czasu na przygotowanie się; wolniejsze rozprzestrzenianie się epidemi uratuje wiele istnień ludzkich.

P: Czy inne choroby, takie jak SARS, MERS lub H1N1 nie są bardziej śmiertelne? Po co panikować na ten temat?
Odp.: Problemem nie jest śmiertelność, a ogólny wpływ epidemii. Podczas gdy inne choroby mogą być bardziej śmiertelne, to połączenie czynnika reprodukcyjnego (niższe R0), podatności populacji i ogólnej odporności może sprawić, że są one znacznie łatwiejsze do opanowania. SARS-CoV-2 (wirus, który powoduje Covid-19) jest całkowicie nowy dla populacji, więc nikt nie jest na niego odporny. Każdego roku wiele ludzi jest z zasady odpornych na grypę z powodu narażenia na wcześniejsze szczepy oraz coroczne szczepienia. Nie ma jeszcze dostępnej szczepionki przeciwko SARS-CoV-2. Należy spodziewać się, że nie zobaczymy jej co najmniej do pierwszego kwartału 2021. W międzyczasie wszyscy jesteśmy podatni na infekcję SARS-CoV-2, więc należy się spodziewać, że bardzo duża liczba osób zostanie zainfekowana. (Zobacz ten artykuł w The Atlantic).

P: Ile osób zostanie zainfekowanych? Czy to naprawdę tak istotna kwestia?
Odp.: Tak, to naprawdę wielka sprawa. Ponieważ nie ma żadnych barier do rozprzestrzeniania się, a czynnik reprodukcyjny (R0) jest tak wysoki, możliwe i rzeczywiście prawdopodobne jest zakażenie 20–70% (źródło) światowej populacji. To 1,5 do 5 miliardów ludzi! Przy szacowanej śmiertelności na poziomie około 2% (źródło), przełoży się to na 30 do 100 milionów zgonów na całym świecie. W samej Polsce możemy się spodziewać, że od 7,5 do 26 milionów ludzi może zostać zarażonych, z czego umrze 150 do 520 tysięcy ludzi, być może więcej (założenie śmiertelności na poziomie 2%). Szacunki mogą być oczywiście przesadzone; nie znamy jeszcze „prawdziwej” śmiertelności, ale WHO szacuje, że może ona wynosić nawet 3,4%, co drastycznie zmieni śmiertelne żniwo na tej skali. Śmiertelność jednak, mimo wszystko, nie jest tak ważna jak fakt, że system medyczny zostanie całkowicie przeciążony przypadkami lekkimi i średnimi, ponieważ wszystko to wydarzy się naprawdę szybko. Bez wątpienia wielu ludzi umrze. Po prostu jeszcze nie wiemy ilu.

P: Jak szybko się rozprzestrzeni?
Odp.: Nie wiemy, ale wygląda na to, że liczba nowych rozpoznanych przypadków koronawirusa podwaja się co kilka dni (w szczególności poza Chinami), co wypełnia znamiona wzrostu wykładniczego. Oznacza to, że bez konkretnych (znacznych) interwencji infekcja dotrze do większości populacji świata w ciągu kilku tygodni lub kilku miesięcy. Jak wspomniano powyżej, może to być od 1,5 do 5 miliardów ludzi. Nie wiemy, jak wirus reaguje na temperaturę lub wilgotność powietrza otoczenia (patrz następne pytanie). Pod tym linkiem (i tym) możesz obserwować rozwój epidemii w skali światowej. To, co najbardziej martwi, to dynamika wybuchu nowych ognisk poza Chinami.

P: Czy wirus nie uspokoi się w lecie przy wyższych temperaturach, tak jak zwykła grypa?
Odp.: Jeszcze nie wiemy; to tylko teoria. Ta choroba ma wysoki czynnik reprodukcyjny (R0), wysoki okres prodromalny (bezobjawowy) wynoszący około 14 dni i nie zachowuje się tak jak grypa. Cieplejsze kraje, takie jak Singapur, zaczęły odnotowywać swoje przypadki; obserwujemy także zarażenia w innych ciepłych krajach. Warto w tym miejscu odnotować, że ludzie mogą być nosicielami bez żadnych objawów. Wirus może więc przetrwać w lecie w cieplejszych temperaturach, jednocześnie przenosząc swoją aktywność na półkulę południową, gdzie jest chłodniej. Jesienią może powrócić i kontynuować infekowanie nowych ofiar — lub ponownie zainfekować tych samych (źródło — ponowne infekcje). Nie oczekuj, że skończy się to do września.

P: Kiedy będzie dostępna szczepionka? Czy nie możemy tego po prostu zatrzymać?
Odp.: Szczepionki są w fazie BiR (badań i rozwoju), ale dostarczenie sprawdzonej szczepionki na rynek, do tego w ogromnej skali, musi potrwać. Chociaż niektóre zespoły twierdzą, że mają potencjalne szczepionki już teraz (marzec 2020 r.), wprowadzenie ich na rynek zajmie jeszcze wiele czasu — trzeba je nie tylko przetestować, ale jeszcze wyprodukować, sprzedać i dostarczyć do wielu rozproszonych miejsc na świecie. Wyprodukowanie wystarczającej ilości szczepionek dla miliardów ludzi nie będzie prostym zadaniem i będzie wymagało wiele czasu, kapitału i koordynacji na poziomie rządowym. Szacunki sugerują, że najwcześniej dostępne szczepionki dostępne będę w pierwszym kwartale 2021 r.

P: Jak mam się chronić? Czy powinienem zaopatrzyć się płyn do dezynfekcji rąk?
Odp.: Najlepszą obroną przed wirusem jest częste mycie rąk mydłem z wodą oraz niedotykanie twarzy, nosa, oczu i innych narządów z błoną śluzową. Podczas gdy środki dezynfekujące do rąk o dużej zawartości alkoholu działają, mydło i woda są także niezwykle skuteczne i powinny być Twoim pierwszym wyborem. Cząsteczki mydła przechwytują wirusa, którego następnie spłukujemy do zlewu. Płyn do dezynfekcji rąk zneutralizuje wirusa, ale może pozostawić go na dłoniach. Podsumowując:

  • Często myj ręce.
  • Trzymaj się z daleka od innych ludzi (min. 1,5 metra)
  • Staraj się unikać niepotrzebnych podróży i spotkań towarzyskich.
  • Jeśli bierzesz leki na receptę i będziesz ich potrzebował w najbliższym czasie, zdobądź je teraz.
  • Przygotuj się psychicznie na wypadek kwarantanny, życie w izolacji nie jest łatwe. Dziesiątki milionów ludzi są zamknięte w Chinach od ponad miesiąca, a teraz także Włosi przez to przechodzą. Zdobądź książki, gry, filmy. Znajdź kilka projektów do pracy. Pomyśl, czego możesz się nowego nauczyć (może nowy zawód)? Przejrzyj ofertę kursów internetowych (Udemy, Udacity, Coursera, EDX, itp.). Issac Newton ukończył Principia Mathematica, kiedy uniwersytet w Cambridge został zamknięty z powodu zarazy.

Oto oficjalne rekomendacje CDC/WHO.

P: Czy to prawda, że dziecie nie ulegają zarażeniu koronawirusem?
Odp.: Najnowsze badania wskazują, że nie jest to prawdą i takie założenie jest bardzo niebezpieczne w walce epidemią. Dzieci zarażają się tak samo, jak inne grupy. Nie wiemy nadal, dlaczego nie wytwarzają widocznych objawów infekcji. To z jednej strony dobrze, z drugiej zaś bardzo źle. Dzieci są jednym z istotnych czynników transmisji wirusów grypowych. Dokładnie taką samą rolę mogą odgrywać w przypadku transmisji wirusa SARS-CoV-2. Dlatego tak ważne jest uwzględnienie zamknięcia szkół, jako potencjalnych hubów zwiększających efektywność rozprzestrzeniania się choroby. (źródło)

P: Chiny i Korea udowodniły, że koronawirusa można spowolnić i zatrzymać. Czy nie możemy po prostu zrobić tego, co oni zrobili?
Odp.: Zarówno rządy Chin, jak i Korei podjęły niezwykle zdecydowane działania, aby zminimalizować rozprzestrzenianie się choroby. Nie zapominaj, że Rząd Chin jest autorytarnym reżimem, który może autorytatywnie nałożyć i egzekwować blokadę całych miast na wiele tygodni. Rządy w USA i Europie będą miały z tym zdecydowanie większy problem, ale prawdopodobnie nie będzie innego scenariusza i wkrótce także u nas decydenci podejmą podobne działania (zamykanie szkół, odwoływanie wydarzeń publicznych, ograniczenie przemieszczania się i innych środków mających odseparować od siebie społeczeństwo). Włochy wprowadziły właśnie blokadę około 16 milionów ludzi na minimum miesiąc. Nicholas Christakis, ekspert od grypy z 1918 r. (tzw. hiszpanka), Sugeruje, że im szybciej to zrobimy, tym więcej osób zostanie oszczędzonych.

P: Kiedy wszystko wróci do „normalności”?
Odp.: Nie wiemy. Rozsądek i dane nakazują: powinieneś spodziewać się, że twoje codzienne życie przez najbliższe miesiące (marzec, kwiecień, maj i czerwiec 2020 r.) będzie poważnie zakłócone. Wraz z nadejściem cieplejszych dni oczekujemy spowolnienia epidemii na północnej półkuli (patrz wyżej). Do czasu pojawienia się szczepionki (sugerowany pierwszy kwartał 2021 r.) i zwiększenia jej dostępności w dużej, globalnej skali, powinniśmy spodziewać się wielu ze wspomnianych wyżej utrudnień. Z każdym mijającym misiącem będziemy mieć więcej danych, co przełoży się na efektywniejsze szacunki i ryzyka. Ale nie oczekuj, że wszystko wróci do normy w najbliższej możliwej do przewidzenia przyszłości.

P: Panika wydaje się gorsza niż sama choroba. Czy naprawdę powinniśmy się tym martwić? Dlaczego jest tyle strachu?
Odp.: Tak! Panika, zamartwianie się i strach są całkowicie nieprzydatne i kontra efektywne. Zamiast tego powinniśmy być realistyczni i przygotowani oraz posiadać racjonalne ramy (i dane) do myślenia o naszej strategii reakcji, z pełną przejrzystością ze strony rządu. Chociaż możemy nie spełniać tego wymogu, z pewnością możemy się uspokoić i zrozumieć matematykę stojącą za tym zjawiskiem oraz podjąć rozsądne działania, aby zminimalizować ryzyko dla siebie i otoczenia. Zapewnienie sobie zapasów na 2–3 tygodnie (podstawowych posiłków i niezbędnych leków na wypadek kwarantanny) jest świetnym przygotowaniem. Zdaję sobie sprawę, że to budzi dzisiaj emocje. Popatrz na to w taki sam sposób, kiedy kupujesz ubezpieczenie (samochód, na życie, itp). Zebezpieczasz się z rozsądku z pełną wiarą, że nigdy to nie będzie potrzebne. Unikaj gromadzenia zapasów związanych ze służbą zdrowia (maski hirurgiczne, niepotrzebne leki) — mogą one być niezbędne do ratowania życia. Mam nadzieję, że ta lista pytań i odpowiedzi pomaga spojrzeć na aktualne i nadchodzące problemy w sposób pragmatyczny — konstruktywny.

P: Dlaczego konferencje i inne imprezy są odwoływane? Czy nie powinienem po prostu iść na konferencję, którą miałem wcześniej zaplanowaną?
Odp .: CDC zasugerowało, że środki dystansu społecznego i ograniczenia niepotrzebnych podróży mogą pomóc spowolnić rozprzestrzenianie się wirusa. Wielu organizatorów konferencji boryka się z różnymi reakcjami uczestników, sponsorów i kontrahentów na temat uczestnictwa w wydarzeniach. Z tego powodu wielu z nich decyduje się na przełożenie imprezy na późniejszy termin lub całkowite wstrzymanie się do czasu uspokojenia sytuacji na świecie. Ogólnie rzecz biorąc, powinieneś wziąć pod uwagę, że minimalizowanie kontaktu z dużymi grupami jest najbardziej społecznie odpowiedzialną rzeczą do zrobienia. A jeśli już naprawdę musisz podróżować, rozważ jazdę samochodem zamiast komunikacji publicznej (np. samolotem, czy pociągiem).


Oto najczęściej zadawane pytania, na które odpowiadam i uczę się od innych w mediach społecznościowych. Wierzę, że ważne jest uzyskiwanie odpowiedzi na pytania w sposób konwersacyjny.

Postaram się aktualizować ten dokument, aby upewnić się, że na pewno jest aktualny i możliwie precyzyjny. Istnieje wiele zasobów, takich jak CDC i WHO, w których można uzyskać bardziej wyczerpujące naukowo odpowiedzi niż te, które przeczytałeś powyżej.

Nie krępuj się — możesz skopiować lub sparafrazować ten tekst lub wrzucić link do niego w swoich kanałach. Zniechęcajcie do paniki i zachęcajcie do rozsądnych przygotowań. Razem możemy sobie z tym poradzić. Dodaj komentarz lub napisz do mnie e-mail lub na Facebook’u, jeśli zauważysz jakiekolwiek istotne błędy. Dzięki.

Kilka uzupełniających linków wartych lektury:

Zobacz także

1 stycznia 2020 roku z mapy Europy zniknęła Holandia!

Redakcja

Wzruszający rysunek córek artystki

Redakcja

Córka Spielberga gwiazdą porno! Co na to jej sławny ojciec?

Redakcja

1 komentarz

Bogdan Sitnicki 8 marca 2020 at 20:50

Dlaczego Polska nie produkuje lekarstw, tylko ściąga z Chin?

Odpowiedz

Skomentuj

Ta strona używa plików cookies, aby usprawnić jej działanie. Twoja prywatność jest chroniona zzgodnie z naszą Polityką Prywatności Akceptuję Czytaj więcej

Polityka Prywatności