Fakty Kontrowersje Wybór redakcji

Stonoga zapowiada, że usunie Ziobrę ze stanowiska ministra. Wiemy jak…

Trybun ludowy Zbigniew Stonoga zapowiada srogą zemstę na ministrze Zbigniewie Ziobro i ujawnienie kompromitujących żonę ministra materiałów. Mają pozbawić prokuratora generalnego stanowiska i przyszłości politycznej. Wierzyć czy nie wierzyć? Tłumaczymy po kolei…

“To jest tak mocne, że nawet media, które mnie nienawidzą, będą musiały działać. Ziobro za chwilę straci swoją pozycję. Kaczyński nie odważy się go przytrzymać po ujawnieniu materiałów, które wkrótce ujawnię. (…) Przestaniecie mnie hejtować, wszystko się wam poskłada. Ziobro straci stanowisko ministra, jestem o tym przekonany. Po lekturze zeznań świadków koronnych będziecie zszokowani. Szczęki wam opadną do ziemi, będziecie zbierali tydzień. Będzie z nich wynikało, co i kiedy i z kim robiła Patrycja Kotecka” – przekazuje internautom Zbigniew Stonoga w relacjach na żywo i wpisach.

Uwaga na manipulacje

Zbigniew Stonoga działa emocjonalnie i publikuje materiały niezweryfikowane, często w nieprzemyślany sposób, zaślepiony pragnieniem zemsty i poczuciem niesprawiedliwości, jaka go dotknęła. Używanie wulgarnego języka sprawia, że żadne poważne media się jego sprawami nie zajmują i z reguły ignorują doniesienia. Ale szybko wpadają w pułapkę, bo Internet aż kipi od wpisów, a gdy prokuratura zatrzymuje biznesmena, nagle uznają, że trzeba o tym poinformować. Niestety również o tym, że potem sąd nie zgadza się na jego aresztowania.

Sytuacja jest przedziwna i śmieszno-straszna, bo Stonoga w niezwykle wulgarny sposób atakuje najważniejsze osoby w państwie, co już powinno skutkować surowymi konsekwencjami. Tymczasem władza, z całym swoim potencjałem, autorytetem i aparatem ucisku nie jest w stanie sobie z takimi działaniami poradzić. Bo niezawisły sąd jednak nie przyjmuje naprędce sporządzonych kwitów i żąda konkretów. Prokuratorzy zatem dwoją się i troją i… obnażają beznadziejność całego systemu. Łatwo jest bowiem w nim zniszczyć niewinnego człowieka, ale znacznie trudniej wyrafinowanego, wyrachowanego gracza.

Tym razem oskarżany o wiele przestępstw biznesmen zapowiada ostateczne rozprawienie się z ministrem Ziobro. Niestety prawdopodobnie znów przez atak na jego żonę – Patrycję Kotecką. Niestety, gdyż to po pierwsze bardzo nieładne atakować rodzinę przeciwnika politycznego, po drugie prawdopodobnie Stonoga znów da się wkręcić, jak w przypadku słynnej akcji z gangsterem Brodą, który mu sprzedał za dużą kasę materiały kompletnie bez znaczenia (Stonoga upublicznił jakieś materiały porno, prokuratura stwierdziła, że nieprawdziwe; biznesmen odpuścił temat).

Ziobro!!! Zwolniłeś u mnie wszelkie hamulce!!!
Zbigniew Stonoga

Dziennikarka śledcza czy dziewczyna mafii?

Być może nie powinienem pisać tego tekstu, bo jeszcze skłonię pana Stonogę do rezygnacji z publikacji tych “wstrząsających” materiałów, a przecież ze 2 miliony internautów na to czeka z utęsknieniem. Sam też chętnie przeczytam akta sądowe, które zamierza Stonoga upublicznić. Bo wygląda na to, że chce opublikować zeznania składane przez gangsterów (lub/i świadków koronnych) w procesach karnych.

O co dokładnie chodzi nie wiadomo, ale można przypuszczać, że będą to zeznania, w których gangsterzy opowiadają o Patrycji Koteckiej, gdy pracowała jako dziennikarska śledcza i wnikała w ich środowisko. Miała wtedy kontakty z różnymi osobami, w tym detektywem Krzysztofem Rutkowskim, a także wieloma gangsterami, w tym najgroźniejszymi w Polsce. Niewykluczone, że wielu z nich plotkowało o Koteckiej, być może miało z nią jakieś relacje, a potem przełożyło się to na zeznania. Ale nie oznacza to, że to prawda. Gangsterzy to czasem napuszeni mitomani, a jeszcze częściej zwyczajni kłamcy.

Uważajcie, nie skazujcie z góry!

Nie jestem poplecznikiem Zbigniewa Ziobry. Patrycji Koteckiej nie znam w ogóle. Ale trochę jestem w zawodzie dziennikarza i różne rzeczy widziałem, zatem przestrzegam, żebyście nie skazywali nikogo na podstawie plotek (trudno powiedzieć, co będzie w aktach Stonogi, więc może się mylę).

Może się zdarzyć, że jakiś gangster opowiada o swoich wyobrażeniach czy zasłyszanych plotkach, może się zdarzyć, że kolejny miał jakieś relacje z panią Patrycją i o nich opowiada, ale nie znaczy to, że są to informacje prawdziwe czy mogące stanowić jakiekolwiek dowody. Plotki na ten temat są od dawna i naprawdę nie ma sensu się w nie wgłębiać. Chyba że będą konkretne dowody na współpracę pani Patrycji z mafią (a sądzę, że ich nie ma, bo to po prostu nieprawda). Nawet jeśli pani Patrycja ubierała się czy zachowywała frywolnie, żeby pozyskać informatorów czy zbliżyć do przestępców, nie można jej dziś z tego robić zarzutów, że była dziewczyną mafii. TO KOMPLETNA BZDURA. Ba, nawet gdyby z którymś z tych gangsterów się zaprzyjaźniła, to też nic złego. Może zobaczyła w nim człowieka a nie bandytę? Teraz, po latach, po wkroczeniu w zupełnie inny zawód, czynienie jej zarzutów z tego tytułu jest bez sensu (zakładam jednak, że te słowa o “zleceniu zabójstwa” są kompletnie od czapy).

Dziennikarz śledczy, trudny zawód

Dziennikarz śledczy zdobywa informacje w różny sposób. Może się spotykać z osobami podejrzanymi i może nawet sprawiać wrażenie ich przyjaciół czy nawet osób bliskich (tak, wielu z dziennikarzy sypia też ze swoimi informatorami i informatorkami – należy to krytykować? Być może, ale tak po prostu jest i jest to nagminne a nie jednostkowe). Nie zawsze jest to prawda, nie zawsze ma to jakiekolwiek przełożenie na ocenę prawną danej osoby. Zeznania gangsterów o tym, że się kumplowali czy z kimś sypiali, nie świadczą o uwikłaniu tej osoby w struktury gangsterskie (bez względu na prawdziwość relacji), pomijając fakt, że zwyczajnie mogą kłamać czy się przechwalać. Przerzucanie winy na innych również.

Podchodźcie ostrożnie do takich rewelacji, bo możecie kogoś skrzywdzić niezasłużenie. Kogoś, kto ma dziś dzieci, rodzinę, może jest zupełnie niewinny. Ja ze swojej strony obiecuję, że przeanalizuję te materiały bardzo skrupulatnie i obiektywnie. Jeśli się pojawią…

Mariusz Zielke

Zobacz także

Porwanie małego Ibrahima – kto mówi prawdę?

Natalia Klimczak

Do Ziemi regularnie docierają sygnały z kosmosu

Anna Zielińska

Żmija kąsa Lwa, bydło ma siedzieć w zagrodzie!

Redakcja

Skomentuj

Ta strona używa plików cookies, aby usprawnić jej działanie. Twoja prywatność jest chroniona zzgodnie z naszą Polityką Prywatności Akceptuję Czytaj więcej

Polityka Prywatności