Fakty

Szczepionka na miażdżycę stała się faktem!

Polscy naukowcy wspólnie ze specjalistami z Iranu prowadzą badania nad szczepionką przeciw miażdżycy. Wyniki badań na zwierzętach są tak obiecujące, że wkrótce rozpoczną się badania na ludziach.

Terapia miażdżycowa w formie czterech zastrzyków podawanych co dwa tygodnie potrafi w długotrwały sposób zmniejszyć poziom ”złego” cholesterolu LDL. Nawet o ponad 40 procent! Pierwsze testy przeprowadzono na myszach.

– Szczepionka na miażdżycę stała się faktem! Wkrótce zaczynamy badania na ludziach! Jeszcze daleko do tego by mówić o przełomie, ale wyniki na zwierzętach przerosły nasze oczekiwania. Trzymajcie kciuki! – czytamy w komunikacie prof. Macieja Banacha, kierownika Zakładu Nadciśnienia Tętniczego UM w Łodzi, dyrektora Instytutu Centrum Zdrowia Matki Polki.

prof. Maciej Banach, kierownik Zakładu Nadciśnienia Tętniczego UM w Łodzi, dyrektora ICZMP

Dyrektor Banach zdradził, że w Iranie bardzo łatwo było zdobyć finansowanie rządowe na prace nad szczepionką, a badania były kilkukrotnie tańsze niż te prowadzone w Europie. Partnerem Instytutu Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi (ICZMP) był Mashhad University of MS w Iranie.

Arterioskleroza, czyli miażdżyca to przewlekła choroba tętnic. W ramach jej rozwoju w naczyniach krwionośnych zaczyna odkładać się tzw. blaszka miażdżycowa składająca się z lipidów, głównie z cholesterolu. Im większa obecność ”złego” cholesterolu LDL, tym większe ryzyko wystąpienia miażdżycy.

Szczepionka, jak tłumaczy w mediach prof. Banach, miałaby przede wszystkim pomagać ludziom z grup podwyższonego ryzyka sercowo-naczyniowego, czyli tym, którym m.in. grozi zawał czy udar oraz tym z genetycznymi uwarunkowaniami chorób wywołujących wysokie stężenie cholesterolu LDL.

Nie ma to być jednak metoda na pozbawione konsekwencji lenistwo i objadanie się.

– Szczepionka na pewno nie sprawi – co często pokazują reklamy, z którymi walczymy – że będzie można dalej jeść tłusto i nie być aktywnym fizycznie – powiedział serwisowi „Świat Lekarza” prof. Banach.

Według zapowiedzi nie będzie konieczności regularności podawania leku. Długotrwały efekt osiągnie się po pierwszej dawce i do trzech przypominających!

Jeżeli szczepionka zadziała na ludziach tak dobrze jak na myszach, to powinna być dostępna dla pacjentów za 7 do 10 lat.

Anna J. Kowalska, fot. fb,pixabay

Zobacz także

Patrycja Kotecka stanowczo o artykule “Gazety Wyborczej”. Będzie proces

Redakcja

Odrzutowiec pasażerski „Made in Russia” – nikt go nie chce

Anna Zielińska

272 godziny w Bogocie, 254 w Rzymie. A w Warszawie?

Redakcja

Skomentuj

Ta strona używa plików cookies, aby usprawnić jej działanie. Twoja prywatność jest chroniona zzgodnie z naszą Polityką Prywatności Akceptuję Czytaj więcej

Polityka Prywatności