Biznes Fakty Kontrowersje Wybór redakcji

Szef Greenpeace Polska walczy o fotel prezesa PGE

Czy PGE Polska Grupa Energetyczna S.A. potrzebuje nowego otwarcia i zarządu pochodzącego z innego środowiska?

Proces wyboru nowego prezesa PGE od początku budził spore zainteresowanie. O stanowisko ubiegał się m.in. Paweł Szypulski, dyrektor programowy Greenpeace Polska. Pewnie przepadnie z kretesem. Wszak PGE to spółka Skarbu Państwa… Nic innego niż polityka nie stanie za tym wyborem. Istotniejsze jest to, czy nowy zarząd zdoła odbić spółkę od giełdowego dna i wyprowadzić na prostą.

Nic śmiesznego

Przed PGE stoi wiele wyzwań – w skrócie: to rozwój nisko- i zeroemisyjnych źródeł wytwarzania energii i stopniowe odchodzenie od węgla. Obecnie jest ona największym w Polsce emitentem gazów cieplarnianych. W PGE ok. 90% prądu generowane jest ze spalania węgla. Spółka ponosi z tego tytułu ogromne koszty sięgające ok. 6 mld zł rocznie. Przy czym koszt emisji CO2 w 2019 roku był wyższy o ok. 1,6 mld złotych niż w roku poprzednim, przy jednoczesnym niższym o 12% wolumenie produkcji energii.
Rynek brutalnie zweryfikował dotychczasową strategię PGE i spółka jest dzisiaj w poważnym kryzysie. W ciągu ostatnich 5 lat straciła ok. 65% swojej wartości, a w ciągu ostatnich 12 miesięcy jej rynkowa wycena spadła o połowę.
Mimo oczywistych trendów regulacyjnych i rynkowych UE, którym poddawana jest spółka, PGE nie zmienia swojej strategii i nie inwestuje wystarczających środków w odnawialne źródła energii. W latach 2016–2018 przeznaczało 1,2 – 1,8% swoich nakładów inwestycyjnych na OZE. Większość nakładów (71-76%) było przeznaczanych na energetykę konwencjonalną.

Więcej zielonego

W swoim liście motywacyjnym wysłany na konkurs Paweł Szypulski napisał, że posiada wizję zmian, które pozwolą PGE sprostać wyzwaniom rynkowym, społecznym i tym, stawianym przez akcjonariuszy.
Tak nakreślił swoja strategię: Moją pierwszą decyzją jako prezesa PGE będzie rezygnacja z planowanych, nierentownych inwestycji w szeroko rozumiane paliwa kopalne, w tym w szczególności z planów budowy odkrywki Złoczew. W obliczu kryzysu klimatycznego, narastającej presji regulacyjnej, ekonomicznej i społecznej, PGE powinno wypracować i realizować nową strategię, która bazować będzie na odejściu od spalania węgla do 2030 roku i dynamicznej transformacji w kierunku odnawialnych źródeł energii.

Nie da się dłużej prowadzić biznesu, jakby kryzys klimatyczny nie istniał. Nauka jednoznacznie wskazuje, że mamy zaledwie 10 lat na radykalne ograniczenie emisji gazów cieplarnianych. Jeśli tego nie zrobimy, czeka nas katastrofa klimatyczna. Nie będzie PGE na martwej planecie – powiedział Paweł Szypulski.

Twardy węgiel… do zgryzienia

Proces wymiany prezesa PGE od początku budził spore zainteresowanie. W kuluarach głośno było o tym, że to nowa arena walki o wpływy premiera Mateusza Morawieckiego, któremu nie podoba się głównie, że w obecnych władzach PGE zasiadają osoby powiązane z Krzysztofem Tchórzewskim – byłym ministrem energii. A miał on zgoła inną wizję energetyczną kraju niż obecny szef rządu i dlatego z tego rządu musiał odejść.
Na tle tych wewnętrznych personalnych przepychnek kandydatura Pawła Szypulskiego, dyrektora Greenpeace Polska, od początku wydawała się zbyt oryginalna. Przynajmniej w konkursie, który ma wyłonić przyszłego szefa państwowego energetycznego giganta sporo namieszała. Nie ma co jednak robić sobie nadziei. PGE to Skarb Państwa, a Skarb Państwa to polityka. Kandydatura Pawła Szypulskiego pewnie przepadnie już na pierwszym etapie procedury wyboru. Kto więc w tym konkursie ma największe szanse? To nie jest przesądzone. Niewiele też wiemy o wszystkich kandydatach. Od wczoraj jasne jest tylko jedno: spółka ogłosiła, że jej obecny prezes zarządu – Henryk Baranowski zrezygnował z ubiegania się o kolejną kadencję.
Z nieoficjalnych informacji WNP.PL wynika, że nowym prezesem PGE ma zostać Wojciech Dąbrowski, obecny prezes PGE Energia Ciepła, ciepłowniczej spółki z grupy PGE.

Anna Zielińska
Źródło: Greenpeace Polska/wnp Foto: Twitter

Zobacz także

One tam się tylko dobrze bawiły. The Sun kręci aferę z niczego?

Redakcja

Milionerzy znad Wisły. Fałszywy obraz kreowany przez media. Dlaczego?

Redakcja

Burza po pokazaniu przez posłankę PiS obraźliwego gestu w Sejmie

Marcin Dobski

Skomentuj

Ta strona używa plików cookies, aby usprawnić jej działanie. Twoja prywatność jest chroniona zzgodnie z naszą Polityką Prywatności Akceptuję Czytaj więcej

Polityka Prywatności