Fakty Kontrowersje Wybór redakcji

TVN zaorał Kwaśniewskich. Prezydent łapówkarz, gangsterskie rozmowy…

Zgodnie z naszymi przewidywaniami “niesamowity” reportaż o nawróceniu Agenta Tomka “ujawniającego” rzekome przekręty CBA okazał się furtką dla totalnego skompromitowania byłego prezydenta Polski – Aleksandra Kwaśniewskiego. Dla “Prezia” to polityczny koniec.

CBA ujawniło akta sprawy “Krystyna” dotyczącej tzw. “willi Kwaśniewskich” czyli rzekomego ukrywania majątku pochodzącego z łapówek przez prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego i jego żonę Jolantę. Materiał jest porażający. Wprost wyprowadza tezy, że były prezydent brał ogromne łapówki i próbował zalegalizować ukryte dochody przy pomocy biznesmena, z którym państwo robiło interesy. Publikacja czegoś takiego w formie oficjalnego dokumentu skończyłaby się ogromnym skandalem w każdym normalnym kraju. Jak będzie w Polsce? Stawiamy, że jak zwykle… pomiędzy. Naszym zdaniem, nawet pobieżna analiza wskazuje, że ten materiał kończy karierę polityczną lewicowego polityka, byłego prezydenta Polski, który sprawował ten urząd przez dwie kadencje i cieszył się ogromnym poparciem społecznym.

Nie ważne, czy jest winny czy nie, ujawnione materiały są ze wszech miar kompromitujące dla otoczenia prezydenta i mogą być wykorzystywane do jego szantażowania. Dla obywateli Polski najgorszy jest fakt, że nie da się u nas postawić przed uczciwym sądem ludzi władzy. Trzeba ich kompromitować materiałami operacyjnymi służb. Jesteśmy państwem mafijnym i lepiej się z tym pogódźmy.

Między nami gangsterami

Tak szokującego materiału na niegdyś najważniejszą osobę w państwie jeszcze nie było. Oczywiście wcześniej pojawiały się przecieki, a nawet stenogramy z nagrań z tych akt (bardzo ciekawe jest to, dlaczego wyciekały i komu były przekazywane). Jednak ujawnienie całości dokumentacji, pokazującej kulisy sprawy, to zupełnie inny kaliber. Można wręcz postawić tezę, że ministrowi Mariuszowi Kamińskiemu powinno na tym zależeć, bo nie był w stanie procesowo postawić zarzutów Kwaśniewskiemu. Za to za pomocą spisków daje radę…

Możemy prześledzić całość operacji specjalnej CBA, wszystkie szczegóły (w tym nagrania rozmów) i etapy zmierzające do przeprowadzenia prowokacji – czyli zakupu willi w Kazimierzu od rzekomego “słupa” celem udowodnienia, że prawdziwymi właścicielami willi byli Kwaśniewscy. Nie bez znaczenia, że na rzekomego “słupa” Kwaśniewscy mieli wskazać Marka Michałowskiego, ówczesnego prezesa Budimeksu, który robił wiele interesów z państwem. Jest to wątek, którym powinni zająć się dziennikarze śledczy już dawno. Trudno zrozumieć, dlaczego dotąd nie powstał żaden kompleksowy (były próby “szczypania” obu panów przez różne redakcje) reportaż o związkach Michałowskiego z Kwaśniewskim. To możliwe tylko w Polsce.

Niedawno Marek Dukaczewski, były szef WSI (znajomy Kwaśniewskiego), w Onecie przekonywał, że akta nie powinny zostać ujawnione, bo służby powinny działać po cichu i nie pokazywać “kuchni”. Wiedział, co mówi, przeczuwając, że będzie totalna wtopa. Samo stwierdzenie o konieczności ukrycia raportu jest oczywistą bzdurą (raport powinien dawno zostać ujawniony), bo nie ma w tych aktach żadnych tajemnic dotyczących spraw operacyjnych. Ale oczywiście redaktorzy zawsze będą kiwać głową na takie eksperckie opinie generałów wciskających nam kit.

Za to są tajemnice, na których ukryciu powinno bardzo zależeć wszystkim elitom III RP. Akta pokazują, jak bardzo skorumpowany był to system, jak działał establishment, który wszystkim spoza układu kazał się dostosowywać do beznadziejnego prawa i restrykcyjnych wymogów, zaś sam znajdował na to “sposób” w postaci omijania przepisów, wymyślania dupokrytek i tworzenia fałszywych dowodów. Jeśli prawo omijają najwyższe władze w komitywie z biznesmenami, to sami sobie odpowiedzcie, jakie to prawo jest.

Przejrzyjcie te materiały, są naprawdę porażające.

Fragment raportu CBA, w którym zarzuca się prezydentowi, że jest łapówkarzem. To sytuacja bez precedensu.

To jest akcja czysto polityczna
Aleksander Kwaśniewski

Jolka, Jolka pamiętasz…

Akta są wstrząsające, bo pozwalają na kompromitację rodziny Kwaśniewskich, a to powinno być przedmiotem sprawy sądowej, gdzie niezawisły sąd oceniłby całość tego materiału i wydał sprawiedliwy wyrok. A tak, dzięki reportażowi TVN, CBA zyskało pretekst, by bez sądu… skazać Kwaśniewskich, pokazać okoliczności sprawy i udokumentować, dlaczego cała operacja “Krystyna” miała sens. W innym wypadku Mariusz Kamiński nie mógłby tego opublikować, a cała operacja stała się przecież synonimem nieudolności i porażki CBA.

Prawdopodobnie pozwoli to na grzanie tej sprawy do wyborów i przyczyni się do zwycięstwa i ponownego wyboru prezydenta Dudy.

Wkrótce postaramy się dokładnie przeanalizować całość akt, bo kilka wątków jest niezwykle intrygujących. Cóż, jeśli ktoś oczekiwał, że Agent Tomek załatwi Mariusza Kamińskiego, to ten właśnie wyprowadził piorunującą kontrę. Aż przykro, że zamiast w swojego byłego pupilka trafił w szczękę byłego prezydenta, który tutaj akurat staje się “kozłem ofiarnym”. A może to tak miało być?

Materiał CBA jest zbyt obszerny, by wyciągać jednoznaczne wnioski po tak pobieżnej lekturze. Z całą pewnością można jednak stwierdzić, że sprowokuje szereg ciekawych materiałów dziennikarskich. Jeśli nie chcecie czekać sięgnijcie do źródeł…

Mariusz Zielke

fot. CBA, Superwizjer TVN

Zobacz także

Pytania o impotencję i zmianę płci, czyli ślub kościelny na nowych zasadach

Redakcja

PILNE! PIT, CIT i VAT na jeden rachunek

Redakcja

Kardynał Parolin: nie wszyscy zgadzają się z Franciszkiem

Natalia Klimczak

1 komentarz

Wojciech 12 lutego 2020 at 12:22

Oj, będzie się działo.. Czy może jednak znowu wszystko będzie zmiecione pod dywan?

Odpowiedz

Skomentuj

Ta strona używa plików cookies, aby usprawnić jej działanie. Twoja prywatność jest chroniona zzgodnie z naszą Polityką Prywatności Akceptuję Czytaj więcej

Polityka Prywatności