Rozrywka

Film o królu disco polo triumfuje w kinach

Jeśli ktoś myślał, że sukces filmu „365 dni” na podstawie powieści Blanki Lipińskiej będzie trudny do pobicia, to nie docenił fanów Zenka Martyniuka. Choć główny bohater dla wielu jest uosobieniem kiczu, film podczas pierwszego weekendu od premiery zgromadził dwa razy więcej widzów niż „365 dni”.

Czy hit kinowy stanie się sukcesem międzynarodowym?

Według informacji płynących z Box office „Zenek” zgromadził 241 tys. widzów w weekend otwarcia, dwukrotnie więcej osób obejrzało „365 dni”. Już dziś wiadomo, że sława filmu „Zenek” nie zatrzyma się na Polsce. Telewizja Polska zapowiedziała, że produkcja trafi do takich krajów jak USA, Kanada, Niemcy, Austria, Belgia, Holandia, Wielka Brytania, Irlandia i innych. Wkrótce więc Polska scena muzyczna będzie identyfikowana z wizerunkiem autora szlagieru „Przez twe czy zielone”.

Zeneon Martyniuk jest gwiazdą disco polo, liderem jednego z najdłużej funkcjonujących zespołów tego gatunku. Choć aktualnie częściej występuje solo, wciąż jest związany z zespołem Akcent. W rolę młodego Zenona Martyniuka wcielił się Jakub Zając, a dorosłego – Krzysztof Czeczot ( znany z filmów„Dziewczyny ze Lwowa”, „Pitbull”). Żonę piosenkarza – Danutę zagrała Klara Bielawka, jej ojca – Jan Frycz, matkę Zenka – Agnieszka Suchora, a jego ojca – Roman Gancarczyk. Scenariusz do filmu stworzyła Marta Hryniak, a film wyreżyserował Jan Hryniak. Jest to pierwsza samodzielna produkcja Telewizji Polskiej.

Fenomen filmu, czy nowy trend?

Co ciekawe, nawet niektórzy cenieni krytycy dostrzegają pewne zalety filmu. Wydaje się, że film zaskoczył swoim poziomem. Jak powiedziała Karolina Korwin-Piotrowska dla portalu WirtualneMedia.pl:

– To, co mnie boli, to przesada w łagodzeniu bohatera. Zenek jest boleśnie bez skazy, to trochę “radosny wiejski głupek”, cud jakiś, że te karierę zrobił. W filmie o Zenku, co dziwne, nie dowiemy się o nim wiele i jego muzyki też nie posłuchamy, a szkoda. To, czego się dowiemy, co zostało arcyfajnie pokazane, to piękne Podlasie, Polska prowincja lat 80.-90., jej barwność i wielokulturowość.

Zastanawiający jest fakt, że w ostatnim okresie pojawił się trend na pewien model w kinematografii , który się doskonale sprzedaje. Wpisuje się w niego zarówno film o Zenku Martyniuku, jak i produkcje Patryka Vegi, a także ekranizacja książki Lipińskiej. Mało skomplikowane scenariusze zilustrowane bez nadmiernej głębi sprzedają się o niebo lepiej niż np. nominowana do Oscara produkcja „Boże ciało”.

Foto: Stylizacja sceniczna Martyniuka https://pl.wikipedia.org/wiki/Zenon_Martyniuk#/media/Plik:Zenon_Martyniuk_2016.jpg

NK

Zobacz także

“Boże Ciało” bez szans? Już wygrało? A ja wam mówię, że..

Redakcja

Wkręciła się i… zadała szyku?

Redakcja

Star Wars: wkrótce ruszą zdjęcia do serialu o Cassianie Andorze

Natalia Klimczak

Skomentuj

Ta strona używa plików cookies, aby usprawnić jej działanie. Twoja prywatność jest chroniona zzgodnie z naszą Polityką Prywatności Akceptuję Czytaj więcej

Polityka Prywatności