Fakty Spiski i konflikty Wybór redakcji

Sprawa Stonogi jest brudną grą o bardzo dużą stawkę…

Sprawa Zbigniewa Stonogi wydaje się być jarmarczna, banalna i niepoważna. Czy jednak nie mówi nam czegoś ważnego o Polsce i jej elitach?

Bluzgający i awanturujący się biznesmen wyzywa od ch…ów ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego. Publikuje porno sugerując, że na zdjęciach i filmach są żona tegoż ministra oraz zastępczyni prokuratora generalnego do spraw przestępczości zorganizowanej. Ze świadkiem koronnym Piotrem K. ps. “Broda” uzgadnia dalsze ataki na notabli rzekomo pozyskanymi od świadka dowodami. Stonoga nie patrzy na formę, zdaje się też, że zdecydowanie za mało analizuje treść. Zachowuje się jak słoń w składzie porcelany. A może bardziej jak żołnierz wrzucający granat do szamba. I wskakujący za owym odbezpieczonym granatem w wypełniony po brzegi zbiornik, żeby upewnić się, że na pewno wybuchnie.

Za to wszystko zostaje zatrzymany. Jak na warunki polskie, błyskawicznie, bo po 10 dniach od ataku na Ziobrę i prokuratorkę. Oczywiście służby powinny zainterweniować szybciej. Dlaczego czekały? Prawdopodobnie trzeba było sprawdzić, ile prawdy jest w “doniesieniach” (pomówieniach?) Stonogi. Co by się stało, gdyby Broda mówił prawdę, a Stonoga upublicznił prawdziwe publikacje? Obawiam się, że wtedy… nic. Wszyscy by udawali, że sprawy nie ma. No bo przecież, gdy Stonoga w październiku przeklinał i groził Ziobrze w budynku ministerstwa, a potem na filmie, nic się nie stało. Dlaczego wtedy nie dostał od razu zarzutów? Musiał sobie bardziej zapracować?

Ty w dupę k. j. ty, ja cię k. złapię – wydzierał się do kamery Zbigniew Stonoga do Zbigniewa Ziobry. I co? I nic.

Przy tym wszystkim okazało się, że Broda jest poszukiwany listem gończym, wiele miesięcy “nie udaje go się złapać” służbom, za to jeden dziennikarz (Janusz Szostak) odnajduje go w dwa dni. Rzekomo ma dojść do pobicia Brody, ale prezentowane są przy tym zdjęcia fejkowe. Samego brodę wcześniej uwiarygadniał Mariusz Kamiński, dzisiaj minister spraw wewnętrznych, główny koordynator służb. To powoduje spekulację, że Stonogę wykorzystuje się w wojnie Kamiński-Ziobro o władzę nad “obozem prawicy”. A najlepsze jest to, że media w ogóle nie chcą o sprawie pisać czy informować, jako niepoważnej.

Cała ta sprawa jest śmieszna i straszna. Przeanalizujemy ją dokładnie na Faktem jest…, pokażemy jej ukryte znaczenia. Bo cała historia Stonogi jest niezwykle ciekawa. Jej wątki z PZU, Józefem Jędruchem i Colloseum, z wątkami dotyczącymi Leszka Millera, Jarosława Kaczyńskiego, Andrzejem Lepperem i Samoobroną, aferą taśmową i prezydentem… Wkrótce przeczytacie u nas obszerny, kompleksowy materiał. Tymczasem Zbigniew Stonoga podał, że sąd… nie zgodził się na areszt. W ramach zabezpieczenia biznesmen dostał zakaz zbliżania się do pokrzywdzonych, zakaz opuszczania kraju i dozór policji. Niebywałe.

zdj. FB, Youtube Zbigniewa Stonogi

Zobacz także

Zaskakujący ranking najbogatszych polityków w Polsce

Natalia Klimczak

Żmija kąsa Lwa, bydło ma siedzieć w zagrodzie!

Redakcja

World Press Photo 2020. O główną nagrodę powalczy Polak

Anna Zielińska

1 komentarz

ja 4 marca 2020 at 02:53

stonóg to neisamowita postać. juz pomijając Wielką Improwizację, która została legendą w internecie, to gosc znający sporo waznych osob i uwiklany w mnostwo brudnych interesow. ta cala jego dzialalnosc filantropijno-polityczna to jakas wydmuszka służb. bo i skąd by dostał akta afery podsluchowej i dlaczego siedzial na wolnosci jeszcze ze dwa lata mimo tego? i najlespze jeszcze, ze w internecie jest gwiazdą, a wszystkie inne media go kompletnie ignorują. wyglada, ze stoi zanim ta legendarna Grupa Trzymajaca Wladze, ten polski deep state. tylko jaki jest tego cel? on ma raczej marginalny rozglos.

Odpowiedz

Skomentuj

Ta strona używa plików cookies, aby usprawnić jej działanie. Twoja prywatność jest chroniona zzgodnie z naszą Polityką Prywatności Akceptuję Czytaj więcej

Polityka Prywatności