Rozrywka Wybór redakcji

Piła, ćpała, aż przedawkowała!

28-letnia piosenkarka i aktorka udzieliła ostatnio wywiadu Ellen DeGeneres. Gwiazda otworzyła się i szczerze opowiedziała na temat swojego problemu z używkami.

Lovato wyznała, że jej były zespół kontrolował ją prawie na każdej płaszczyźnie życia. W tym, co jadła. Nie mogła nawet zjeść tortu urodzinowego na swoim przyjęciu. Te ograniczenia sprawiły, że poczuła się “naprawdę, naprawdę nieszczęśliwa”. I ostatecznie sprawiły, że wróciła do niebezpiecznych nawyków.

Moja bulimia się nasiliła, poprosiłam o pomoc i jej nie otrzymałam (…) Więc utknęłam w tym nieszczęściu. Myślałam sobie: sześć w trzeźwości i wciąż jestem nieszczęśliwa. I jeszcze bardziej się tak czuję, gdy nie piję, dlaczego więc jestem trzeźwa? – powiedziała.

Gdy powiedziała swojemu zespołowi, ci jej nie pomogli.

Tej nocy poszłam na imprezę, były tam narkotyki. Nie minęły trzy miesiące, a wylądowałam w szpitalu – dodała.

Artystka ma jednak świadomość, że nie może obarczać winą za swoje błędy nikogo innego. To moje działania sprawiły, że jestem w miejscu, w którym jestem.

Demi Lovato jest aktorką i piosenkarką. Z dnia na dzień stała się jedną z największych gwiazd Disney Channel. Dotychczasowy dorobek muzyczny Lovato to sześć albumów studyjnych. Do jej największych przebojów należą “Give Your Heart a Break”, “Heart Attack”, “Cool for the Summer” oraz “Sorry Not Sorry”. Każdy z nich uzyskał status multiplatynowej płyty.

Karierę Lovato przypłaciła jednak zdrowiem: cierpiała na bulimię i anoreksję, zmaga się z chorobą dwubiegunową. Przez lata walczyła także z uzależnieniem od narkotyków.

W lipcu 2018 r. w ciężkim stanie trafiła do szpitala z powodu przedawkowania opioidów. Została znaleziona nieprzytomna. Po wyjściu ze szpitala trafiła na odwyk.

Przez dwa dni nie wiedzieliśmy, czy przeżyje, czy nie – mówiła wówczas w jednym z wywiadów jej matka, Dianna De La Garza.

Dla fanów był to wielki szok. Gwiazda przez sześć lat chwaliła się tym, że jest “czysta”. Jej problemy z substancjami psychoaktywnymi i alkoholem znowu wyszły na jaw dopiero w momencie, gdy trafiła do szpitala i cudem uszła z życiem.

Artystka jakiś czas po tragicznym wydarzeniu, podziękowała swoim fanom za wsparcie. W otwartym liście napisała: “Nauczyłam się, że ta choroba to nie jest coś, co znika z upływem czasu. To coś, z czym wciąż muszę walczyć, bo jeszcze nie wygrałam”.

Anna J. Kowalska, źródło: MTV, fot. instagram

Zobacz także

Liczy na rozsądek hierarchów kościoła

Redakcja

Zarzuty dla siedmiu osób w związku z organizacją koncertu, podczas którego zginął Paweł Adamowicz

Marcin Dobski

Nie ma jak w domu: rodacy masowo wracają do Polski!

Redakcja

Skomentuj

Ta strona używa plików cookies, aby usprawnić jej działanie. Twoja prywatność jest chroniona zzgodnie z naszą Polityką Prywatności Akceptuję Czytaj więcej

Polityka Prywatności