Fakty Kontrowersje Wybór redakcji

Jak Kidawa-Błońska broniła hejtu: “najważniejsza jest skuteczność”

W trwającej kampanii prezydenckiej oba najsilniejsze obozy – wokół prezydenta Andrzeja Dudy i Małgorzaty Kidawy-Błońskiej – nie szczędzą sobie razów i oskarżeń o popieranie hejtu. Znaleźliśmy archiwalny wywiad, w którym kandydatka PO broniła hejtu. 

Szukaliśmy zapomnianych wywiadów z kandydatką Platformy Obywatelskiej i natknęliśmy się na ten udzielony red. Robertowi Mazurkowi tuż po katastrofie smoleńskiej. Został opublikowany dokładnie na miesiąc przed pierwszą turą wyborów prezydenckich, w których ostatecznie marszałek Sejmu Bronisław Komorowski pokonał Jarosława Kaczyńskiego (52,39 proc. do 46,44 proc.). 

Zanim do tego doszło, Kidawa-Błońska była rzeczniczką sztabu wyborczego Komorowskiego. W rozmowie z red. Mazurkiem broniła partyjnych kolegów, którzy wobec prezesa PiS używali mocnych słów. Najpierw Kidawa-Błońska mówiła, że chciałaby aby język polityki złagodniał po katastrofie, ale gdy dziennikarz zaczął cytować byłego już polityka PO Stefana Niesiołowskiego, wzięła go w obronę. 

Najważniejsza jest skuteczność

– Natomiast Stefan Niesiołowski bardzo ostro stawia pewne sprawy, bo ma taki temperament, ale z to człowiek największej dobroci, nikogo by nie skrzywdził, a jakby było trzeba, to swojego przeciwnika wręcz ratowałby, pomagałby mu i zrobiłby dla niego wszystko – mówiła Kidawa-Błońska. 

Zapewne dlatego mówił, że „naszym celem jest zniszczenie PiS, zniszczenie braci Kaczyńskich”? – nie dawał za wygraną dziennikarz. – Nie podobał mu się ich styl uprawiania polityki. Rozumiem, że jednym się taki język podoba, a innym nie, ale w polityce nie język jest najistotniejszy. Najważniejsza jest skuteczność – odpowiedziała kandydatka na prezydenta.

– Nazywanie kogoś psychopatą mi się nie podoba. Nie lubię tak dosadnych określeń, choć w debacie politycznej trzeba pewne rzeczy nazywać po imieniu – mówiła w rozmowie z Plusem Minusem Kidawa-Błońska.

Red. Mazurek: Spytałem, czemu sztab kandydata gromiącego innych w sondażach ucieka się do agresji? – Tylko że ja żadnej agresji z naszej strony nie widzę, a pan nie może mi jej wykazać – broniła się ówczesna rzeczniczka sztabu Komorowskiego. 

Red. Mazurek: Kandydat specjalnej troski, nekrofil, psychopata… Mam to powtarzać? – Nie ma potrzeby. Ja w tym nie widzę żadnej agresji. (…) nie pochwalałam takich wypowiedzi, ale nie dostrzegam w nich agresji. Agresją jest za to sposób, w jaki pan prowadzi ze mną ten wywiad.

Rozumiem, że jednym się taki język podoba, a innym nie, ale w polityce nie język jest najistotniejszy. Najważniejsza jest skuteczność
Małgorzata Kidawa-Błońska w 2010 r.

MAD

Źródło: Plus Minus

Z całą rozmową można zapoznać się pod linkiem: https://www.rp.pl/Plus-Minus/305229974-Nie-widze-agresji.html

Zobacz także

Nowa waluta drożeje, gdy… ludzie umierają. Zaszokowani?

Anna Zielińska

Najważniejsze wydarzenia sportowe w 2020 r. Będzie się działo…

Redakcja

Zabiłby Polaków, udawał, że strzela… Kontrowersyjny wyrok sądu

Redakcja

Skomentuj

Ta strona używa plików cookies, aby usprawnić jej działanie. Twoja prywatność jest chroniona zzgodnie z naszą Polityką Prywatności Akceptuję Czytaj więcej

Polityka Prywatności