Fakty Wybór redakcji

Nie złożę rezygnacji. Nie przestraszą mnie przeszukania.

Prezes NIK Marian Banaś zapowiedział, że nie złoży rezygnacji, a przeszukania CBA go nie przestraszą. Na pytanie o nieprawidłowości, które ma w oświadczeniach, ocenił, że “drobne nieprawidłowości czy nieścisłości w oświadczeniach mogą się zdarzyć każdemu”.

Prezes NIK Marian Banaś zapowiedział, że nie złoży rezygnacji, a przeszukania CBA go nie przestraszą. Na pytanie o nieprawidłowości, które ma w oświadczeniach, ocenił, że “drobne nieprawidłowości czy nieścisłości w oświadczeniach mogą się zdarzyć każdemu”.

W hotelu nocowało wielu polityków, ministrów, a nawet w głębokiej tajemnicy przez ponad pół roku pracował tam zespół tworzący Alior Bank – opowiadał o tym, co działo się w należącej do niego słynnej krakowskiej kamienicy, w której wynajmowano pokoje na godziny.

Banaś pytany przez “DGP”, czy poda się do dymisji, odpowiedział: “Nie złożę rezygnacji. Nie przestraszą mnie przeszukania. Będę niezależnym kontrolerem działalności organów administracji rządowej, Narodowego Banku Polskiego, państwowych osób prawnych i innych państwowych jednostek organizacyjnych, w tym również TVP zasilonej ostatnio kwotą 2 mld w okolicznościach, jakie wszyscy znamy”.

Zaznaczył, że “będzie dbał o swoich pracowników, o podnoszenie ich kwalifikacji oraz przeprowadzanie rewaloryzacji ich zamrożonych od wielu lat wynagrodzeń”.

Dopytywany, czy wcześniej jego oświadczenia były weryfikowane i czy znaleziono w nich jakieś nieprawidłowości powiedział: “oświadczenia majątkowe składam od 1992 r. I wszystkie, również te składane w sytuacji obejmowania przeze mnie stanowisk w administracji państwowej, były wielokrotnie dogłębnie analizowane”.

“Do chwili objęcia przeze mnie funkcji prezesa NIK nigdy wcześniej żadna ze służb nie informowała mnie o jakichkolwiek wątpliwościach związanych z moimi oświadczeniami, co dawało mi poczucie tego, że w moich oświadczeniach nie ma błędów” – przekonywał prezes Najwyższej Izby Kontroli.

Podkreślił, że jest przekonany, że szefowie służb antykorupcyjnych i koordynatorzy służb specjalnych to najlepsi profesjonaliści, których uwadze nie umknie żaden błąd.

Banaś pytany, jakie relacje łączyły do z najemcą jego kamienicy Januszem K. ps. Paolo oraz jego pasierbem Dawidem O., odpowiedział, że potrzebował zarządcy. Dodał, że wobec zmiany sytuacji rynkowej oraz coraz większych wymagań prawnych wymagających kolejnych inwestycji i ponoszenia dodatkowych kosztów chciał zakończyć działalność hotelarską.

“Chyba nikt już nie ma w Polsce wątpliwości, że wobec mnie prowadzona jest operacja policyjno-medialna, czyli jest zastosowana klasyczna metoda działania służb specjalnych, rodem z czasów komunizmu (…) W 2020 r. ponownie, na podstawie półprawd i manipulacji moi rodacy w ciągu dosłownie kilku tygodni zobaczyli mnie jak w krzywym zwierciadle. Okropne doświadczenie. Nagle z urzędnika państwowego (…) stałem się wspólnikiem gangsterów, sutenerów i alfonsów. Zostałem zlinczowany i skazany medialnie, bez postawienia udokumentowanych zarzutów, bez prawomocnego wyroku. Może warto przypomnieć, że jedną z naczelnych zasad systemu prawa jest domniemanie niewinności” – przekonywał.

Anna J. Kowalska, źródło: “Dziennik Gazeta Prawna”

Zobacz także

Zaskakujący coming out i szczere wyznanie Qczaja

Redakcja

Nowego Kodeksu pracy nie będzie. Wiceminister rodziny zapowiedział jednak zmiany

Anna Zielińska

Kardynał Parolin: nie wszyscy zgadzają się z Franciszkiem

Natalia Klimczak

Skomentuj

Ta strona używa plików cookies, aby usprawnić jej działanie. Twoja prywatność jest chroniona zzgodnie z naszą Polityką Prywatności Akceptuję Czytaj więcej

Polityka Prywatności