Kontrowersje Wybór redakcji

„Wyprawka na koronawirusa”? Tego jeszcze nie było!

W aptekach od tygodni brakuje środków dezynfekujących. Na fali niepokoju wywołanego epidemią koronawirusa, większość tego typu produktów została już wykupiona. Obecne są więc one poszukiwane i wyprzedawane na pniu. I tu jedna z sieci aptek postanowiła wykazać się… pomysłowością.

Redakcja serwisu subiektywnieofinansach.pl otrzymała sygnał, że w jednej z sieci aptek sprzedawany jest żel antybakteryjny w pakietach z chusteczkami i witaminą C. Dziennikarze udali się na miejsce, by zweryfikować te informacje.

– Zapytałem o żel antybakteryjny. Był, ale tylko w pakiecie z witaminą C i nawilżanymi chusteczkami. Na moje pytanie, dlaczego nie mogę kupić żelu osobno, usłyszałem: „No bo tak u nas jest. Pakiet nie jest drogi, a poza tym pozostałe produkty się panu przydadzą” – stwierdziła „pani magister” – relacjonuje dziennikarz.

„WYPRAWKA NA KORONAWIRUSA”?

W artykule na ten temat w portalu subiektywnieofinansach.pl porównuje on pakiet przygotowany przez sieci aptek do wyprawki szkolnej.

– Sieci handlowe przygotowują zestawy szkolne: tornister, zeszyty, przybory do pisania, albo piórniki z całym wyposażeniem. Ale tu chodzi o to, żeby nieco ułatwić nam życie, a sieć zarobi, bo opchnie za jednym razem więcej produktów. Nagrodą dla konsumenta może być nieco niższa cena „za całość”. Najważniejsze jest jednak to, że mam wybór. Nikt nie mówi, że jak chcę kupić tornister, to muszę wziąć też flamastry. Mogę kupić w pakiecie, ale nie muszę – pisze dziennikarz.

„Wyprawka na koronawirusa” kosztowała w aptece 18,48 zł. Sam żel antybakteryjny kosztował 10 zł, co oznacza że kupujący musiał dopłacić 8,48 zł za produkty, których nie potrzebował.

– W innej aptece tej samej sieci inny członek teamu „Subiektywnie o finansach” podsłuchał rozmowę klientki z farmaceutką, z której wynikało, że do apteki dotarła e-mailem wytyczna, z której wynika, by nie sprzedawać żelu antybakteryjnego solo, lecz z innymi produktami. Sprzedawczyni wyglądała na zażenowaną przekazując klientce informację, zaś klientka nie chciała wydawać pieniędzy na niepotrzebne rzeczy, więc odeszła z apteki bez zrobienia zakupów – czytamy w artykule.

Jednocześnie zarówno na stronie internetowej apteki, jak i w obu odwiedzonych placówkach nie dało się kupić żelu antybakteryjnego osobno.

CO NA TO PRAWNICY?

Redakcja subiektywnieofinansach.pl zapytała o tę sytuację prawnika – mec. Jacka Szymańskiego z kancelarii Szymański Wyjatek. Podkreśla on, że w przypadku tego typu sprzedaży wiązanej, towar związany musi funkcjonować w obrocie jako towar odrębny. To znaczy, że na rynku można go nabyć nie nabywając towaru wiążącego.

– Tego rodzaju postępowanie sprzedawcy, poza oczywistą oceną moralną, daje się w mojej ocenie zakwalifikować również jako czyn nieuczciwej konkurencji, czyli takie działanie przedsiębiorcy, które pozostaje sprzeczne z dobrymi obyczajami oraz narusza interesy klientów – ocenia prawnik.

Jego zdaniem naruszenie interesów klienta polega w tym wypadku na przymusie nabycia niechcianego produktu.

Dziennikarz subiektywnieofinansach.pl napisał w tej sprawie do właściciela aptek. Firma zapewniła, że natychmiast podjęła kroki w celu wyjaśnienia zaistniałej sytuacji. Jak zapewnił przedstawiciel firmy, produkt powinien zostać mi zaoferowany oddzielnie, czyli bez konieczności zakupu zestawu.

Anna J. Kowalska, źródło: subiektywnieofinansach.pl, fot. pixabay

Zobacz także

Żabka ma kłopoty, franczyzobiorcy ogromne długi!

Redakcja

Ewolucja Barbie

Redakcja

Katastrofa klimatyczna nam nie grozi! Poznajcie anty-Gretę Thunberg z Niemiec

Anna Zielińska

Skomentuj

Ta strona używa plików cookies, aby usprawnić jej działanie. Twoja prywatność jest chroniona zzgodnie z naszą Polityką Prywatności Akceptuję Czytaj więcej

Polityka Prywatności