Kontrowersje Wybór redakcji

Zakupy z niespodzianką. Zaskakujące odkrycie w kieszeni kurtki!

Kilka dni temu pani Klaudia z Barcina, robiąc zakupy w jednym z supermarketów, w jednej z kieszeni nowej kurtki znalazła tajemniczy list. List napisany był… po chińsku.

List znaleziony został w nowej kurtce zakupionej w jednym ze znanych supermarketów w Barcinie. Jedna z mieszkanek kupiła swojemu dziecku kurtkę. I – ku swojemu zdumieniu – znalazła w niej list od obywatela Chin.

Rozpakowała towar z folii, przymierzyła, ale i zajrzała do kieszeni. A tam znalazła wspomniany list – mówi Bartłomiej Uszko, dziennikarz TVL Barcin.

Barcińska telewizja uruchomiła swoje kontakty. Dziennikarze poprosili o też pomoc nauczycielkę angielskiego. Ta z kolei dotarła do osób, które były w stanie przetłumaczyć treść zawartą na karteczce. Odrębnie za wyjaśnienie zagadki zabrała się też pani, która nabyła towar.

Mężczyzna napisał, że jest w więzieniu i potrzebuje pomocy. I żeby pośredniczyć w kontakcie z jego siostrą. Udało się z nią skontaktować. Mieszka w Chinach, stwierdziła, że wszystko jest w porządku i że ma kontakt z bratem.

Jednak mieszkańcom nie dają spokoju pytania: – Czy to lipa i mała sprawa, czy obóz pracy, z którego ten człowiek pisze? Dlaczego musiał wykorzystać taką formę komunikacji, skoro, rzekomo “wszystko jest w porządku”?

Firma, która robi kurtki dla sieci znajduje się w Niemczech. Prawdopodobnie ma jednak podwykonawców. Może właśnie w Chinach? Aż nie do wiary, że ten skrawek przebył tyle tysięcy kilometrów i nikt go nie zauważył. Papier, na którym znajduje się treść, jest typowo krawiecki. Taki jak dla projektantów. Więc to tym bardziej uwiarygodnia sprawę – dodaje Uszko.

Pozostaje jeszcze pytanie, czy siostra, z którą się skontaktowano, a mieszkająca w Chinach, mówi prawdę? – zastanawiają się dziennikarze i nauczycielka angielskiego z Barcina.

O sprawie, jak wynika z filmu zamieszczonego na tvlbarcin.pl, powiadomiono odpowiednie służby, w tym Amnesty International, czyli międzynarodową organizację pozarządową, której celem jest zapobieganie naruszeniom praw człowieka poprzez wszelkie pokojowe akcje obywatelskie.

Dziennikarze barcińskiej telewizji skontaktowali się także z biurem prasowym sieci, w której kurtka została zakupiona.

Sprawa jest rzeczywiście nietypowa, poprosimy o trochę czasu, to wymaga rozeznania w temacie. Teraz jest gorący okres związany z koronawirusem, tym bardziej więc liczymy o wyrozumiałość – poinformował pracownik biura.

Anna J. Kowalska, fot. tvlbarcin.pl

Zobacz także

Podwyżki dla nauczycieli bez wyrównania

Anna Zielińska

Będzie lawina pozwów przeciwko Skarbowi Państwa za afery!

Redakcja

Meksyk: 9900-letni szkielet w zatopionej jaskini

Natalia Klimczak

Skomentuj

Ta strona używa plików cookies, aby usprawnić jej działanie. Twoja prywatność jest chroniona zzgodnie z naszą Polityką Prywatności Akceptuję Czytaj więcej

Polityka Prywatności